środa, 16 marca 2016

Jeden świat, wiele smaków



Witajcie!
Zaczynam na moim blogu cykl "jeden świat wiele smaków". Będę w tym cyklu smakować i pokazywać wam różne produkty, które mnie zaciekawiły :) Będą pochodziły z różnych krajów. Mam ułatwione zadanie bo mieszkam obecnie w Wielkiej Brytanii i można tutaj dostać prawie wszystko. W tym poście będzie głównie o ... kokosach :D

Przedstawię wam 5 kokosowych produktów, których nie widziałam w Polsce aczkolwiek nie twierdzę, że ich tam nie ma. Możliwe, że już zawitały na półkach.

#1. Handmade coconut bar.

Znalazłąm go na półce w supermarkecie w dziale "Asian". W smaku przypomina środek z bounty, jednak ma znacznie bardziej wyczuwalne wiórki kokosowe. Spoina, która zlepia wiórki smakuje jak kondensowane mleczko o smaku kokosowym, Dla mnie smakuje lepiej niż bounty, mniej chemicznie. Podobno jest robiony ręcznie, niestety nie jestem w stanie tego sprawdzić. Jest odpowiedni dla wegetarian oraz nie zawiera glutenu co jest dużym plusem. Kosztował mnie 30p i powiem szczerze, że to bardzo dobra cena jak za tak dobry batonik. Jeśli będziecie mieli okazję, skosztujcie a nie pożałujecie :)



#2. Woda kokosowa
W tym wypadku moją uwagę przykuło głównie opakowanie. Jest bardzo pomysłowe,  Ciekawe fakty oraz dobre argumenty, żeby pić wodę kokosową. Woda jest lekko słodka, lekko słona, Nie przypomina w smaku batonów kokosowych. Szybko gasi pragnienie. Mimo wszystko bardzo mi smakowała i uważam, że to dobry produkt, w dodatku naturalny. Cena była spora jak za taki kartonik, bo jakoś 1,20 £, ale mimo wszystko uważam, że było warto.


#3. Snoballs

Znalazłam to na półce z amerykańskimi produktami. Od razu wpadło mi w oko i postanowiłam to spróbować. Jest to połączenie ciasta czekoladowego, z wiórkami kokosowymi i pianką marshmallow. Ciastka były bardzo dobre, jednak ta pianka marshamllow nie do końca mi tam pasowała. Ogólnie smak kulek był na plus, jednak spodziewałam się czegoś lepszego. Cena także nie była jakaś wygórowana więc nie żałuję zakupu :)

#4.

Kupiłam ten napój na promocji, pełna nadziei, że będzie to coś wyjątkowego. Niestety bardzo się rozczarowałam. Napój okazał się przeciętny. Smakował jak czekoladowy shake mleczny, Nie czułam tam w ogóle kokosów. Równie dobrze mogłam sobie kupić mleko czekoladowe. Jedyny plus to chyba opakowanie, bardzo wygodne i ma korek niekapek :D

#5. Mleko kokosowe.

Myślałam, że mleko kokosowe będzie w smaku przypominać takie mleczko skondensowane tylko, że o smaku kokosów. Jednak grubo się pomyliłam. Mleko miało konsystencję takiej śmietany 30 % z wiórkami kokosów. Nawet smak miało podobny, jedyną różnicą było to, że w tym mleczku pływały wiórki kokosowe. Ciężko było to wypić. Szczerze nie polecam. Może dlatego miałam takie odczucia, bo jak później doczytałam, to mleko używa się w kuchni Azjatyckiej jako dodatek do potraw, zup, sosów, raczej się tego nie pije :D W tym przypadku nie mogę wystawić opinii ani na plus ani na minus. Jednak ostrzegam was przed moim błędem, nie próbujcie tego jako normalnego napoju :)


Mam nadzieję, ze podobał wam się mój post. Pozdrawiam !

2 komentarze:

  1. ale kokosowy post :) uwielbiam :) Nie mogę dorwać tego napoju Bounty, musi być pycha! :)
    Zapraszam do obserwacji
    http://karolajn-el.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na tym się trochę zawiodłam, ale nie było złe :)
      Mam nadzieję, że w końcu znajdziesz :D

      Usuń